Projekt o "penalizacji banderyzmu". Jachira grzmi o Armii Krajowej
Jachira zabrała głos w punkcie, w którym Sejm rozpatrywał przedstawiony przez prezydenta Karola Nawrockiego projekt ustawy o zmianie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz ustawy – Kodeks karny. Pierwsza ma być zmieniona w artykułach 1 i 2, a druga m.in. w artykule 256 § 1a (propagowanie ustroju totalitarnego). UPA ma zostać w nim wyraźnie wskazana. Projekt jest niekiedy potocznie nazywany jako ustawa o "penalizacji banderyzmu w Polsce"
Jak wskazują projektodawcy, inicjatywa została podjęta celem realnego wyeliminowania z polskiej przestrzeni publicznej relatywizowania czy pochwalania zbrodni Ukraińskiej Powstańczej Armii na Polakach, Żydach i przedstawicielach innych narodowości w okresie drugiej wojny światowej. Krótka nowelizacja precyzuje przepisy określające pojęcie zbrodni dokonanych przez członków i współpracowników Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Bandery i Ukraińskiej Armii Powstańczej oraz innych ukraińskich formacji kolaborujących z Trzecią Rzeszą Niemiecką.
"Penalizacja banderyzmu" w Polsce. Jachira: Ustawianie się w roli ofiary
W imieniu Zielonych (klub KO) głos zabrała poseł Klaudia Jachira. – Prezydent chce wciągnąć w ustawkę z Ukrainą całą Polskę. Służy mu do tego wybiórcze traktowanie historii i stronniczy IPN – wyraziła swoją opinię parlamentarzystka. – Ustawianie się non stop w roli ofiary, a pomijanie naszych krzywd, których się sami dopuściliśmy, nie ma nic wspólnego z prawdą historyczną. Mam prawo w pełni o tym mówić, ponieważ rodzinę, ciotkę mojego dziadka, także zabiły oddziały UPA. A jednak wiem, że to nie sprawia, że mam pomijać rzeczy, których myśmy dokonali – powiedziała Jachira.
"Haniebna Akcja Wisła"
– Dlaczego w całym tym projekcie nie ma nic o pacyfikacji Małopolski Wschodniej w roku trzydziestym? Nie wspomina się o zbrodni w Sahryniu w 1944 roku, gdzie z rąk AK i Batalionów Chłopskich zginęło sześciuset ukraińskich cywilów. Milczy się o wsi Pawłokoma, gdzie w 1945 roku zostało zamordowanych trzystu ukraińskich mieszkańców, kobiet i dzieci – kontynuowała polityk.
– Przemilcza się haniebną Akcję "Wisła" z czterdziestego siódmego roku, podczas której przymusowo przesiedlono sto pięćdziesiąt tysięcy Ukraińców, Łemków i Bojków. To są fakty. Fakty państwa bolą. Zastosowano odpowiedzialność zbiorową wobec całej społeczności ukraińskiej – mówiła Jachira. – A pamięć historyczna nie powinna utrudniać nam współczesnego partnerstwa. Wspólne bezpieczeństwo ma dziś fundamentalne znaczenie dla Polski i Ukrainy. Nie dajmy się wciągnąć w tę ustawkę. Chwała niepodległej Polsce i chwała niepodległej Ukrainie – podsumowała.